Uwiecznianie tak wyjątkowych chwil jak te, to dla mnie wielka radość i zaszczyt. Tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, iż przyszła Mama Paulina wraz z mężem pokonali 120 km drogi, by stworzyć tę pamiątkę właśnie ze mną.
Było mi niezwykle miło gościć Ich u siebie w atelier.
Mam nadzieję, że spotkamy się już niebawem, jednakże tym razem... we czwórkę :)
Zapraszam serdecznie do oglądania.













0 komentarze:
Prześlij komentarz